Wiadomo jak się spędza czas ze swoją drugą połówką… Grając w UNO i oglądając filmy. No ba! A więc czas podsumować trochę filmy jakie obejrzeliśmy razem, a także te które obejrzałem sam (chlip chlip). Jedziemy jedziemy! Go go go!

  • Easy A – głupotkowaty film, gdzie dziewczyna udaje, że straciła dziewictwo, a potem wszystko wali się i nie tylko. Parę żartobliwych scen mnie rozbawiło, ale nie warto tego oglądać. Chyba że jest się pijanym albo ekstremalnie znudzonym. Ale zamiast tego równie dobrze można obejrzeć…
  • Cabin in the Woods – gigantyczna niespodzianka. Wiedziałem, że będzie to typowy film o nastolatkach, którzy wyjeźdżają poza miasto by poimprezować w jakiejś odizolowanej od społeczeństwa miejscowości… Ale nie przypuszczałem, że trafię na horror, który jest jednym z najbardziej innowacyjnych horrów jakie kiedykolwiek widziałem. Fabuła ma sens w swojej debilnej logice, jednak film ciekawił mnie oraz zabawiał aż do samych napisów końcowych. Zdecydowanie polecam!
  • Because I Said So – ehhhhh, ratujcie mnie czemu to obejrzałem. Kobiety zapewne dobrze spędzą czas oglądając ten film iiii to chyba tyle na ten temat. Było parę śmiesznych sytuacji, ale to komedia romantyczna, więc big deal. Już wolałbym spędzić ten czas odkurzając albo zmywając.
  • Ja Ty i On – podobna sytuacja. Słaby film, czasami rozbawi, ale nic ponad to. Z dziewczyną zabieraliśmy się do niego aż trzy razy, więc to mówi samo za siebie.
  • Source Code – ciekawy film, od początku do końca logicznie rozłożony. Jest to bardziej film psychologiczny niż film akcji, ale zdecydowanie warto obejrzeć. Pomimo tego, że praktycznie oglądamy te same 8 minut to zawsze za każdym razem jest inaczej i lepiej. I nie, końcówka nie jest jakaś mistyczna i nie ma co jej interpretować w inny sposób. Dobry film. Po prostu.
  • Lot nad kukułczym gniazdem – już rozumiem czemu to jest klasyk. Niespodziewałem się tego, że taki prosty film spowoduje, że będe się szczerze uśmiechał i głośno śmiał. Tak jak opisałem Cabin in the Woods oraz Source Code, tak też i tego filmu nie chcę spoilerować w żaden sposób. Powiem tyle – to jeden z filmów, który koniecznie trzeba obejrzeć przed swoją śmiercią. Bardzo interesujący, unikalny, mądry i taki prawdziwy, szczery. Świetne dzieło.
  • Chłopiec w pasiastej piżamie – nigdy wcześniej nie słyszałem o tym filmie, ale cieszę się że go obejrzałem. Niby filmów o drugiej wojnie światowej było multum, ale ten jest mądrze opowiedziany i pokazany z perspektywy młodego chłopca. Warto obejrzeć.
  • Friends With Benefits – średni film, ale sympatyczny. Pomimo polskiego tytułu „To tylko sex” w film jest dokładnym przeciwieństwem tego stwierdzenia. Da się obejrzeć.
  • Skazany na Bluesa – super film, ale niestety momentami mnie nudził. Trzeba jednak przyznać, Kot fantastycznie zagrał postać Ryśka. Niesamowicie wiarygodnie. Polacy zdecydowanie wymiatają w tworzeniu dramatów. Jeżeli tym bardziej nie znacie zespołu Dżem i historii Riedla to koniecznie oglądajcie, bo takie rzeczy trzeba wiedzieć, a takie utwory trzeba znać.
  • Trzy metry nad niebem – olaboga, podobał mnie się film romantyczny! A nie, to jest bardziej dramat. I to w dodatku hiszpański. A niech to, a myślałem że pojawi się wyjątek w regule. Bueno kinematografio artistico, si!

Huhu, nikt nie zauważy, że w rękawie mam fajki!

Advertisements

2 myśli na temat “Podsumowanie maratonu filmowego – quick style!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s