Trzeba przyznać, że rok 2011 był fantastycznym rokiem dla gier. Mieliśmy nie tylko powrót świetnych serii z nowymi bardzo odsłonami (Deus Ex Human Revolution, Battlefield 3, TES: Skyrim etc.), ale również otrzymaliśmy masę innych równie zacnych gier jak na przykład Portal 2, Batman Arkham City, Shadows of the Damned oraz Uncharted 3 Drake’s Deception. Wiadomo, że na 2012 rok szykuje się kilka perełek jak chociażby The Last Guardian, Mass Effect 3 oraz Bioshock Infinite na którego baaardzo czekam. Jednak w tym roku głównym punktem nie będą gry, a filmy.

Jasne, w 2011 mieliśmy Sherlocka Holmesa, Super 8, nowe Mission Impossible oraz Girl with the Dragon Tattoo, ale wystarczy spojrzeć na chociażby parę tytułów, które na nas czekają by wiedzieć, że to będzie WIELKI rok dla kinematografii. Na pierwszy ogień idą Hobbit oraz Dark Knight Rises, które na bank będą dobrymi filmami. Inaczej nie może być, szkoda tylko że Hobbit będzie podzielony na dwie części. Rozumiem pomysł, ale oby nie było jak z ostatnią częścią Harrego Pottera, której to pierwsza część była totalnym nudnym dnem, a z kolei druga część miała tyle w sobie napakowane, że nie dało się nawet mrugnąć na chwilę. Więc jedziemy dalej: Hunger Games, Prometheus (który mnie nie do końca jeszcze przekonał do siebie), Avengers, Abraham Lincoln the Vampire Hunter, The Raven, Skyfall, Men in Black III, a także conieco rozrywki w postaci Dicatatora oraz Expendables 2. Ale jest jeden mały film na którego bardziej czekam niż wszystkie powyżej wymienione…

The Grey. Trailer (którego możecie obejrzeć TUTAJ) kompletnie mnie zmiażdżył w pozytywnym znaczeniu. Niby nie jest to zbytnio oryginalny pomysł jednak wykonanie wszystkiego jest tak jakościowe, że mnie się bardzo podoba. Poza tym nie ma żadnych nie wiadomo jakich potworów tylko zwykła walka o przetrwanie oraz człowiek vs natura. Aj, lubie to. Bardzo lubie. A końcówka zwiastuna pokazująca pojedynek mano-a-mano z wilkami jest przepoteżny… I’m lovin’ it! Już nawet nie muszę wspominać o tym, że Liam Neeson to świetny aktor. Czy mistrz Jedi oraz samego Batmana mógłby zagrać w kiepskim filmie? Nie wydaje mnie się.

Liam FUCKING Neeson.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s